Volkswagen Passat GTE – test, dane techniczne, bateria, zasięg, czas ładowania

0

Spalinowa wersja Volkswagen Passata B8, pomimo kilku lat od premiery, nadal bardzo dobrze się sprzedaje. Nic dziwnego, ponieważ Passat zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy uważany jest za samochód posiadający dobry stosunek jakości do ceny.

Dzięki uprzejmości dealera Volkswagena Sobiesław Zasada Warszawa, znajdującego się przy ulicy Grochowskiej 163, mieliśmy okazję przez kilka dni użytkować bardzo rzadko spotykaną w Polsce wersję Passata – hybrydowe GTE.

Silniki

Passat GTE posiada dwa silniki: spalinowy oraz elektryczny. GTE napędza turbodoładowana jednostka benzynowa 1,4 TSI 156 KM oraz silnik elektryczny o mocy 116 KM. Łącznie samochód ten dysponuje mocą 218 KM i 400 Nm. Dodatkowo testowany model wyposażony był w dwusprzęgłową skrzynię automatyczną DSG.

Bateria i czas ładowania

Bateria znajdująca się w tym samochodzie posiada pojemność 9,9 kWh (8 kWh netto). W zależności od miejsca ładowania samochodu – różny jest czas potrzebny do naładowania baterii od 0 do 100%. W garażu korzystając z gniazdka 230V naładujemy baterię w czasie 4:35 h.

Jeżeli jednak skorzystamy ze stacji ładowania lub wallbox’a, wtedy czas ten możemy znacznie skrócić. Maksymalna moc ładowania jaką Passat GTE jest w stanie odebrać to 3,7 kW, co przekłada się na czas ładowania równy 2 godziny i 50 minut.

Tryby jazdy

Elementem odróżniającym hybrydowego Passata od wersji spalinowej jest dodatkowy przycisk trybów jazdy „E-MODE”, znajdujący się przy dźwigni DSG.

Po naciśnięciu tego przycisku mamy możliwość wybrania jednego z trzech trybów: E-MODE, Hybrid oraz Battery Charge.

E-MODE to tryb umożliwiający jazdę czysto elektryczną.

Hybrid to tryb, w który automatycznie samochód nas przełącza po wyczerpaniu się baterii. Silnik spalinowy jest wspomagany przez silnik elektryczny.

Battery Charge to tryb, w którym bateria ładowana jest przez silnik spalinowy.

Obok przycisku „E-MODE” znajduje się najważniejszy przycisk w tym samochodzie, czyli GTE. Po naciśnięciu tego przycisku, samochód przestawia się w tryb typowo sportowy i zdecydowanie nastawiony jest na agresywną jazdę. W tym trybie silnik spalinowy wspomagany jest silnikiem elektrycznym i pierwszą setkę osiągamy w 7,6 s (wersja Variant). Passat GTE w wersji sedan, w sprincie do setki jest o 0,2 s szybszy. Po dociśnięciu pedału gazu do końca, przy prędkościomierzu pojawia się napis „BOOST” oznaczający dodatkowe doładowanie silnikiem elektrycznym i pełen moment 400 Nm. To bardzo dobry wynik jak na samochód o takiej masie. Warto zwrócić uwagę, że Passat GTE w wersji Variant rozpędza się do 100 km/h w tym samym czasie co dużo mniejszy Golf GTE.

Spalanie i zasięg

Podczas testu przejechaliśmy kilkaset kilometrów i kilka razy ładowaliśmy samochód z różnych źródeł (stacje ładowania, garaż).

Po odłączeniu samochodu od ładowarki, ukazuje nam się maksymalny zasięg, jaki możemy pokonać w trybie elektrycznym. Przy baterii naładowanej do pełna jest to 47 km.

Jednak realny zasięg, jaki udało nam się osiągnąć oscylował w okolicach 25 – 35 kilometrów. Rozpiętość jest duża i to właśnie pokazuje, jak samochód ten jest wrażliwy na styl naszej jazdy.

Jadąc w trasie, po wyczerpaniu się baterii, samochód przełącza się w tryb hybrydowy. Oznacza to, że co jakiś czas skrzynia biegów zmienia swój tryb pracy na „tryb żeglowania”, a silnik spalinowy się wyłącza i momentami jazda odbywa się na silniku elektrycznym. Na trasie 205 kilometrów (z całkowicie rozładowaną baterią na starcie), w trybie hybrydowym otrzymaliśmy spalanie 7,1 l/100 km.

Cena

Jeśli chcemy wyjechać Volkswagenem Passatem GTE z salonu w wersji bazowej – musimy zapłacić 181 390 zł. Nasz egzemplarz wyposażony był między innymi w:  Active Info Display, Area View (system kamer 360 stopni), 18 calowe aluminiowe obręcze kół oraz system nawigacji satelitarnej Discover Pro. Łączna wartość testowanego auta wyniosła 217 500 zł (brutto).

Wnętrze

Testowany model wyposażony był w opcjonalne fotele ergoComfort, które naprawdę są bardzo komfortowe. Na długich trasach jazda jest bardzo wygodna, a jedyne zastrzeżenia można mieć do trzymania bocznego w zakrętach.

W drugim rzędzie siedzeń jest bardzo dużo miejsca na nogi. Niestety tunel centralny jest bardzo wysoki.

Bagażnik w Passacie GTE jest mniejszy niż w wersji spalinowej, a to za sprawą baterii, która jest umieszczona pod podłogą bagażnika. W wersji spalinowej (Variant) mamy dostępne 650 litrów pojemności, a w wersji GTE (Variant) są to 483 l. Mimo tego, bagażnik jest bardzo ustawny i w rzeczywistości robi wrażenie znacznie większego.

Pod podłogą bagażnika nie znajdziemy koła zapasowego, ani dojazdowego, ale VW przewidział jeszcze całkiem duży schowek. Bez problemu mieszczą się tam dwa rodzaje kabli, gaśnica itp.

Podsumowanie

Volkswagen Passat GTE to przede wszystkim bardzo komfortowy samochód, który pomimo silnika 1,4 TSI dobrze sprawdza się na trasie, a dzięki silnikowi elektrycznemu sprawia, że jazda w ciszy po mieście  jest bardzo przyjemna i dodatkowo ekonomiczna. Średni zasięg na poziomie 30 kilometrów może nie sprosta wymaganiom wszystkich kierowców, ale znaczna część nie pokonuje większego dystansu w ciągu dnia. Ładowanie z gniazdka w garażu nie trwa długo, dlatego samochód ten może być bardzo dobrym wyborem, jeżeli mamy możliwość podłączenia się do zwykłego gniazdka na przykład w domu lub w pracy. Jeśli jednak kierowca chce się wybrać w trasę, ma do dyspozycji ekonomiczny, ale naprawdę dynamiczny silnik (0-100 km w 7,6 s), który radzi sobie z tym samochodem bez najmniejszego problemu. Passat GTE dzięki możliwości jazdy na prądzie daje użytkownikom nowe wrażenia z jazdy (cisza, maksymalny moment obrotowy od samego początku). Volkswagen coraz śmielej wkracza w branżę elektromobilności, dzięki czemu w kolejnych latach możemy spodziewać się rozszerzenia gamy modelowej o kolejne wersje elektryczne i hybrydowe.