Volkswagen e-up! – test, dane techniczne, bateria, zasięg, czas ładowania

0

Volkswagen up! to bardzo dobrze wszystkim znane auto miejskie, które na rynku jest już od 2011 roku. Spalinowa wersja tego modelu otrzymała facelifting w 2016 roku i wtedy też, do nowszej wersji tego auta, firma z Wolfsburga zaimplementowała napęd całkowicie elektryczny. Ostatnio dzięki uprzejmości dealera Volkswagena Sobiesław Zasada Warszawa, (ul. Grochowska 163), mieliśmy okazję przez kilka dni użytkować elektryczną wersję tego miejskiego autka – Volkswagena e-up!

SILNIK

Pod maską znajduje się silnik elektryczny o mocy 82 KM. Dzięki niemu przyspieszenie do 100 km/h trwa 12,4 s. Nie jest to może najlepszy czas, ale trzeba przyznać, że do prędkości 60 km/h e-up! radzi sobie jakby miał co najmniej dwa razy więcej mocy. A to wszystko za sprawą silnika elektrycznego, który ma aż 210 Nm momentu obrotowego, dostępnego przy każdym muśnięciu pedału gazu. Warto w tym miejscu również zaznaczyć, że ten najmniejszy elektryk od Volkswagena rozwija maksymalną prędkość 130 km/h.

BATERIA I CZAS ŁADOWANIA

e-up! to samochód miejski, ale zamontowana w nim bateria nie należy do najmniejszych. Jej pojemność brutto to 18,7 kWh, a wartość użyteczna wynosi 16 kWh. Waga samej baterii to 233 kg.

Jeśli chodzi o czasy ładowania to tutaj jest jedna BARDZO dobra wiadomość. To małe miejskie auto standardowo posiada złącze – Typu 2 (AC) oraz opcjonalnie za 2370 zł możemy je wyposażyć w złącze szybkiego ładowania prądem stałym CCS (DC).

Ładując e-up’a z gniazdka 230V (2,3 kW) czas ładowania wynosi 8-10h. Jeśli mamy wallboxa lub podłączymy samochód do punktu ładowania (maksymalnie 3,7 kW) czas ten skraca się do 4-6h. Najlepszą opcją jest ładowanie na stacji ładowania prądem stałym (DC do 50 kW), które trwa od zera do 100% około 40-50 minut, a 0-80% w mniej 30 minut.

ZASIĘG

Najważniejsza sprawa, czyli jaki zasięg ma ten samochód? Przeznaczeniem auta jest miasto, dlatego testowaliśmy je tylko i wyłącznie jeżdżąc w cyklu miejskim. Po naładowaniu do pełna wyświetla się zwykle liczba około 150 km.

Rzeczywista wartość jaką kilkukrotnie uzyskaliśmy to 95-100 kilometrów zasięgu. Warto nadmienić, że temperatura zewnętrzna podczas testu wahała się między 0 a 5 stopni Celsjusza. W warunkach 15+ stopni z pewnością zasięg może oscylować w okolicach 120 kilometrów, a może nawet więcej. Bardzo dużym plusem jest to, że Volkswagen wyposażył elektrycznego up’a w kilka stopni rekuperacji. Niestety nie jest to standard u wielu producentów, dlatego 4 stopnie rekuperacji w tym samochodzie pozwalają naprawdę bardzo dokładnie dostosować siłę hamowania (odzyskiwania energii) odpowiednią do naszego stylu jazdy.

CENA

Niestety przechodzimy do najmniej przyjemnej kwestii. Otwierając konfigurator cena od jakiej startujemy to 117 190 zł (od 2019 r. cena podstawowa to 101 790 zł). Dla porównania, wersja spalinowa VW up! rozpoczyna się od 38 490 zł. Testowany przez nas egzemplarz był jednak wyposażony w wiele ciekawych opcji, jak na przykład: elektrycznie otwierany panoramiczny dach szklany (3130 zł), 3-ramienna kierownica multifunkcyjna (670 zł), zewnętrzny modulator dźwięku E-Sound (630 zł), gniazdo do szybkiego ładowania CCS (2370 zł), kabel do ładowania prądem przemiennym AC (400 zł), system „Rear Assist” – kamera cofania (1090 zł), pakiet drogowy (1650 zł). Takie wyposażenie sprawia, że przekroczenie 130 tysięcy złotych nie stanowi większego problemu.

PODSUMOWANIE

Volkswagen e-up, tak samo jak wersja spalinowa to samochód klasy mini zaprojektowany wyłącznie do jazdy po mieście. Jego zasięg pozwala przejechać ok. 100 kilometrów, co sprawia, że można go ładować co kilka dni. Kwestia ładowania to również bardzo ciekawa sprawa. Jak mało którego miejskiego elektryka – e-up’a można wyposażyć w złącze DC (opcja), co sprawia, że na szybkiej stacji ładowania uzupełnimy baterie do pełna w czasie krótszym niż jedna godzina, a 0-80% poniżej pół godziny. Jak na auto miejskie, bardzo zwinnie porusza się po dużym mieście manewrując między pasami, a ruszając spod świateł może zadziwić niejednego kierowcę. Można powiedzieć, że jest to idealny samochód do miasta, ale… Niestety pozostaje jedno „ale”, które burzy cały obraz idealnego auta. Jest to cena. Tak jak zostało wspomniane wcześniej, bazowa wersja kosztuje 117 190 zł (101 790 zł od 2019 r.), co stanowi równowartość trzech spalinowych up’ów. Wydaje się, że to jest głównym powodem, dlaczego nigdy do tej pory nie spotkaliśmy jeszcze w Polsce elektrycznego odmiany up’a. Miejmy nadzieję, że wraz z rozwojem technologii oraz wzrostem konkurencji takie auta staną się konkurencyjne cenowo względem wersji spalinowych, a wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości, który model wybrać.